Kiedy umiera w nas artysta?

Zastanawiam się kiedy przychodzi taki moment w naszym życiu, że przestajemy być twórczy? Czy wtedy, gdy zetkniemy się z bolesną krytyką? A może gdy jesteśmy stale niedoceniani? Gdy boimy się ośmieszenia? Bo nie wypada, bo jest tylu innych, lepszych?

A może są inne ważniejsze sprawy w życiu?

Nie mówię tu oczywiście o zawodowych artystach, lecz o tych, którzy mając w sobie potencjał starają się z niego nie korzystać.

Weźmy pod uwagę sztuki plastyczne. Jako dzieci – z pasją wycinamy, rysujemy, lepimy, sklejamy, wyszywamy. Uwielbiamy to robić. Co się z nami dzieje wiele lat później, że nie potrafimy? Lekkie poruszenie następuje wtedy, gdy jako rodzice musimy dziecku zrobić kukiełkę z gałganków, ludzika z kasztanów czy łańcuch na choinkę. Ale to tylko chwilowo i przymusowo.

Psychologowie i inni znawcy ludzkich dusz znają przyczyny i skutki – można zapytać.

My namawiamy do korzystania z potencjału. Raz wyzwolona kreatywność pojawi się w wielu dziedzinach życia i da Wam radość i poczucie szczęścia. I to bez względu na to ile macie lat. Da Wam szansę stworzenia czegoś niepowtarzalnego i to nie tylko w sztukach plastycznych. Wystartowania w różnego rodzaju konkursach i poznania ludzi równie niezwykłych jak Wy. Da Wam szansę na zmianę. To jest także jedna z form odkrywania tego, o co w życiu naprawdę chodzi.
Artysta w nas nigdy nie umiera, chociaż często śpi, przysypany różnymi śmieciami.

„Jak nie pisać? Poczekaj, aż będziesz mieć dzieci. Poczekaj, aż twoje dzieci przestaną ząbkować, skończą sezon piłkarski i wyjadą na studia. Poczekaj, aż codziennie będziesz mieć dwie pełne godziny na pisanie. Poczekaj, aż rzucisz palenie, picie albo znajdziesz odpowiedniego drinka i zalejesz się w trupa. Poczekaj, aż twoje rodzeństwo się wyprowadzi a twoi rodzice umrą. Poczekaj, aż sąd orzeknie rozwód. Poczekaj, aż wyjedziesz na wakacje. Poczekaj, aż wrócisz z wakacji. Poczekaj, aż znajdziesz swoją muzę. Poczekaj na natchnienie. Poczekaj, aż doktor powie, że zostało ci sześć miesięcy życia. A potem umrzyj, zabierając ze sobą wszystkie nienapisane słowa”.

Regina Brett – „Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu”.

Jedna odpowiedź do “Kiedy umiera w nas artysta?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *